top of page

Zawroty głowy. Czy mogą mieć podłoże psychiczne?



W ostatnim czasie przychodzi do mnie wiele osób skarżąc się na zawroty głowy. Po wizytach u lekarzy specjalistów i wykluczeniu patologii bezpośrednio zagrażających życiu, najczęściej stawiana diagnoza to dysfunkcja odcinka szyjnego kręgosłupa. Być może znajdą się przypadki, w których popsuty kręgosłup daje taki objaw, ale ja chciałbym w tym poście zwrócić uwagę na inną przyczynę zawrotów.

Na wstępie chcę wspomnieć o podziale zawrotów głowy na dwie grupy.

Pierwsza to zawroty głowy typu vertigo. Cechy tego rodzaju zawrotów to:

  • Odczucie obracania się świata wokół chorego;

  • Odczucie obracania się w głowie;

  • Często trafne określenie kierunku zawrotów przez pacjenta.

Osoby z takimi objawami trafiają się w gabinetach fizjoterapeutycznych, ale dość rzadko. Przyczyny tego rodzaju zawrotów mogą wynikać z kilku bardzo ważnych kwestii wymagających wykluczenia lub potwierdzenia u innego specjalisty. Mogą to być zawroty w przebiegu:

  • Chorób błędnika i układu przedsionkowego;

  • Chorób ośrodkowej części układu równowagi (Stwardnienie Rozsiane, niedokrwienie kręgowo-podstawne, epilepsja, ataksja typu 1 i 2);

  • Migrena przedsionkowa lub podstawna.

Drugi typ zawrotów to dizziness. Charakterystyczne cechy dla tego typu zawrotów to:

  • Odczucie pływającego otoczenia, zapadania się, ciemności w oczach, lekkości w głowie;

  • Krótkotrwałe odczucie odpływania, jak na moment przed omdleniem;

  • Zaburzenia orientacji przestrzennej;

  • Lęk i niepokój przed upadkiem;

  • Objawy są trudne do opisania przez pacjenta.

Ten rodzaj zawrotów występuje przy:

  • Zatruciach (alkohol, leki i inne toksyny);

  • Przyjmowaniu nadmiernych ilości kofeiny u osób nadwrażliwych na ten stymulant;

  • Chorobach metabolicznych (hipoglikemia, hiponatremia, zaburzenia elektrolitowe);

  • Chorobach serca (arytmia, spadek ciśnienia i inne);

  • Zaburzeniach psychicznych.


W ciągu ostatnich trzech lat trafia do mnie bardzo wiele osób z zawrotami typu dizziness o podłożu psychogennym. U mnie w gabinecie to 90% wszystkich pacjentów z zawrotami głowy.

Co się dziwić. Na każdym kroku wywierane są na nas poczucie lęku, presja pieniądza i bycia idealnym. W wiadomościach nie słyszymy już pozytywnych nowinek. Problem w tym, że większość pacjentów nie jest świadoma przyczyny swoich problemów. Psychogenne podłoże zawrotów może, ale nie musi wiązać się z chorobą psychiczną. Nie zawsze musi być leczone farmakologicznie. Często związane jest ze zmęczeniem, kiedy to działasz na przekór swojemu organizmowi, myśląc, że jesteś niezniszczalny, a ten w pewnym momencie mówi STOP. Ważne, żebyś trafił na specjalistę, który odpowiednio pokieruje Cię dalej.


Zauważasz u siebie zawroty głowy typu dizziness? Jak możesz sobie pomóc?


Życie biegnie tak szybko, że czasami nie potrafisz się zatrzymać i zastanowić nad własną egzystencją. Spróbuj usiąść na chwilę i przeanalizuj ostatnie miesiące. Odpowiedz sobie na pytania:


  1. Czy dużo pracuję lub odczuwam presję związaną z pracą?

  2. Czy mam powody do zmartwień?

  3. Czy odeszła bliska dla mnie osoba?

  4. Czy jestem perfekcjonistą i ciężko mi odpuszczać?

  5. Czy potrafię odpoczywać bez sprzętu elektronicznego?

  6. Czy zmęczenie psychiczne kompensuję zmęczeniem fizycznym przez umiarkowaną aktywność fizyczną?

  7. Czy mam codziennie chwilę dla siebie?

  8. Czy dobrze sypiam?


To pierwszy krok, żeby dostrzec czy rzeczywiście Twój grafik emocjonalny jest napięty i czy może mieć to wpływ na zawroty głowy i gorszy nastrój.

Drugim krokiem będzie wizyta u kardiologa i zrobienie podstawowych badań.

Jeśli Twoje serce bije jak dzwon to wyklucz przyczyny neurologiczne udając się do neurologa.

Kiedy wszystko będzie w porządku daj sobie trochę czasu na fizjoterapię, być może z psychoterapią, żeby popracować jednocześnie nad przyczyną i skutkiem zawrotów typu dizziness.


Oczywiście jest wiele dróg do poradzenia sobie z tym problemem. To tylko jedna z nich. Miałem pacjentów, którzy trafili z SOR bezpośrednio do mnie i wraz ze zmianą trybu życia problem zgasł. Miałem takich, których skierowałem na konsultację psychiatryczną i takich, którym pomogła dopiero wymiana zepsutej zastawki w sercu.


Polecam nie bagatelizować tego problemu, ale z drugiej strony zachować spokojną głowę i nie czytać zbyt wielu stron internetowych! :)





54 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page